| Poniedziałek, 20 października 2008
Przykłady iluzji
Co czytają inni
Howard Jacobson znany jest angielskim czytelnikom od ćwierćwiecza – w 1983 zadebiutował doskonale przyjętą powieścią „Coming from behind”, rok później ukazał się „Peeping Tom”. Szybko okrzyknięto go, wtedy może jeszcze na wyrost, brytyjskim Philipem Rothem: Żyd piszący z humorem o żydowskiej mniejszości, ironizujący, nie stroniący od seksu, przy tym pełen zrozumienia i ciepła dla swych korzeni (Jacobson pochodzi z Manchesteru). W Polsce długo pozostawał nieznany, niebawem nakładem Cyklad ukaże się wreszcie pierwszy polski przekład jego powieści „Noce kaluki”. W angielskich księgarniach jest już jego najnowsza książka, „The act of love” (Cape).
Nietypowy to akt, przyznaje. Bohater powieści, antykwariusz Felix Quinn, szuka wpierw idealnej żony, potem, gdy już się pobrali, zabiera się za znalezienie dla niej idealnego kochanka. Bo to, że żona musi być niewierna, jest niejako wliczone w koszty – tak toczy się światek, Quinn nawet się temu nie dziwi. Powód? Zazdrość. Chęć rozciągnięcia całkowitej kontroli. A także nadmiar lektur – to w swej ulubionej książce, „Roberte ce soir” Pierre’a Klossowskiego znajduje pozornie niemożliwe do rozwikłania zadanie: jak być równocześnie aktorem i widzem, kochankiem i zazdrosnym mężem? Znalezienie rozwiązania zajmuje go teraz więcej niż cokolwiek innego, ale idealny kochanek Marisy, Marius, też nie przynosi mu ukojenia, raczej stawia kolejne pytanie: czy taka kontrolowana, upragniona zdrada może być wciąż uważana za zdradę? Jacobson nie daje wyczerpującej odpowiedzi, zostawia to czytelnikowi, któremu zdążył już zamącić w głowie: wierność małżeńska – hm, a cóż to takiego?…
Inny przykład iluzji, wręcz ułudy znajdziemy w powieści Uwe Tellkampa „Der Turm” (Suhrkamp). Niemiecki lekarz, autor trzech zaledwie [...]
GRZEGORZ SOWULA
|