szukanie
zaawansowane
 
Wtorek, 20 stycznia 2009

Tam już nie ma powietrza!

Grzegorz Rosiński - Rozmowa numeru
Wojciech Siudmak twierdzi, że z komiksem trzeba wychodzić poza getto. Tam gdzie pracuje on na co dzień, czyli we Francji, rynek przyjmuje inaczej jego twórczość, ale w Polsce pozostaje praktycznie w niebycie. Czy i jak popularyzować sztukę, nomen omen, popularną?

Kiedy Siudmak zdobywał popularność tam, tutaj takiej sztuki nie było. Ale teraz już jest, nawet bardziej tutaj – na wschodzie, niż na zachodzie. Obaj jesteśmy w pewnym wieku i patrzymy na świat w sposób podobny, choć odmienny od współczesnego i nie sądzę, aby to się miało zmienić. Po prostu trudno nam zaakceptować pewne zmiany. Wiem to po sobie. Przyjeżdżam tu i wchodzę do księgarni i… tam nie mam takiego wyboru jak tutaj! Być może dlatego, że tam, gdzie mieszkam, wszystko się zamawia. Otrzymuję katalog, proszę sobie wybrać i po sprawie. Tu jeszcze nie ma takiego systemu sprzedaży, ale zadziwia mnie bogactwo – magazyny, książki… Przecież, gdy wyjechałem, zachowałem w pamięci konkretny obraz – w księgarni wisiał napis naskrobany na tekturze: „Książek dla dzieci brak”. I teraz obaj, kiedy wracamy do Polski, podświadomie szukamy tu tego, cośmy zostawili.

Mamy w Polsce dobrze już rozwinięty rynek literatury popularnej, natomiast komiks w powszechnej świadomości się nie przebija. Czy to jest tylko nasz polski problem?

Absolutnie, nie. Polska wydaje mi się krajem znakomicie wypadającym na tle innych i nie mówię tu nawet o krajach wschodnich, ale o zachodnich. Przecież w Skandynawii czy w Niemczech, a nawet w Hiszpanii sytuacja komiksu jest o wiele gorsza. Oni nawet nie mieli swojego Żbika czy Tytusa. W Hiszpanii, za Franco, komiks był tępiony i zabroniony. Zresztą, nie lubiły go żadne totalitaryzmy, a w ogóle jest on związany bardzo mocno z lewicą. Dlaczego rozwinął się tak we Francji? Dlatego, że była ona i cały czas pozostaje kolebką lewicy – socjalistów, komunistów… Oni komunizm mają chyba we krwi. Ich rewolucja francuska była krwawsza niż wszystkie inne. A i teraz bez przerwy strajkują, ciągle się buntują, urządzają jakieś zadymy. Nikt nie pracuje, tylko ciągle „się domaga”. No i dlatego komiks związał się z Francja, lewicą, kontestacją wszystkiego. Jest bardzo niebezpieczny dla wszelkiego rodzaju dyktatur i żadna cenzura nie daje sobie z nim rady. Dlatego najlepiej zlikwidować cały gatunek. A wracając do obecnej sytuacji w Polsce – kiedy wchodzę do księgarni, uważam, że w porównaniu z innymi krajami sytuacja jest wręcz luksusowa.

Miło to słyszeć, bowiem utarło się sądzić inaczej…

Nie mamy żadnych powodów, żeby się czegokolwiek wstydzić. Ponadto rynek na Zachodzie to jest dramat. Wśród komiksów i mediów występuje wyraźna nadprodukcja i wydaje się masę chłamu.

To znaczy, że w Polsce sytuacja jest lepsza, a to, że komiksy ukazują się w bardzo niskich nakładach, za to w ekskluzywnych wydaniach, w twardych oprawach, możemy uważać za sytuację komfortową?

Tak, myślę, że to jest lepsze. W Polsce mamy z jednej strony rynek wygłodniały przez pół wieku, a z drugiej wydaje się rzeczy najlepsze z rynków światowych. Francuzi bazują głównie na swojej produkcji. Takie nazwiska jak Dave McKean czy Frank Miller, są tam publikowane w małych nakładach i mało kto je kupuje. Tutaj ludzie zachwycają się nimi. Tam robi się rzeczy o życiu, do czytania „dla ludzi” po prostu i na tym wydawnictwa robią wielkie interesy. No, a autorowi oczywiście też coś z tego skapnie.

Czy można zatem stwierdzić, że francuski komiks zmierza w takim kierunku jak manga? Że „dla ludzi” oznacza próbę ogarnięcia, objęcia normalnego codziennego życia?

Mój edytor „Skargi Utraconych Ziem” i „Zemsty Hrabiego Skarbka” (Dargaud Benelux) stał się nagle największym wydawcą mangi i na niej robi straszne pieniądze. Ciągle siedzi w Japonii, już oczy skośne mu się trochę porobiły. Ale to nie jest dobre… To łatwe, owszem, ale to zarazem skandal – wydawcy nie chcą przełożyć tych komiksów na nasz system czytania – od lewej do prawej i z góry do dołu. I jeszcze uważają to za swój sukces, a na okładce znajdujemy adnotację, że jest to „oryginalny sposób czytania”. Przecież nie jesteśmy Japończykami! Dzieciak bierze potem normalną książkę i zaczyna czytać jak mangę. I nic z tego nie rozumie. Jak zmusić go do czytania, skoro on tak się nauczył, bo pierwszym, co wziął do ręki była manga? Uważam to za zbrodnię na kulturze. Wiem, że mówię jak jakiś papcio nie-chmiel, ale edukacja młodzieży jest dla mnie bardzo ważna. Żeby postępowała w sposób naturalny i żebyśmy byli dumni z własnej kultury, europejskiej, a nie przejmowali ją od Japończyków. Kiedy w szkole w Szwajcarii dzieci przynosiły mi do oceny jakieś [...]
Rozmawiał Tomasz Nowak
Materiał pochodzi z czasopisma Magazyn Literacki Książki Wydanie nr 148
Wyświetlono 25% materiału. Całość materiału zawiera 16025 znaków.
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1.
Abonenci Biblioteki Analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki zaloguj się
2.
Dostęp czasowy. Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Czas dostępu Opłata za dostęp Opis
15 minut 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880.
Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.

Wykupiony kod zapewnia dostęp do materiałów z tego komputera (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki).
Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Kod dostępu: zatwierdź
3.
Dostęp terminowy. Płatność kartą płatniczą lub przelewem

Za dostęp czasowy i terminowy do archiwum naszych tekstów mogą Państwo zapłacić za pomocą karty płatniczej lub przelewu bankowego.
Najpierw zostaną Państwo poproszeni o zarejestrowanie się w naszym serwisie, a następnie:

  1. Płatność kartą płatniczą: po udanej autoryzacji transakcji od razu otrzymają Państwo dostęp na interesujący Państwa czas.
    Po opuszczeniu naszego serwisu ponowny dostęp do materiałów uzyskają Państwo po zalogowaniu się aż do czasu upłynięcia czasu, na jaki wykupili Państwo dostęp.
  2. Przelew bankowy: po otrzymaniu złożonego przez Państwa w serwisie zamówienia i uznaniu środków na rachunku bankowym Biblioteki Analiz skontaktuje się z Państwem nasz pracownik celem ustalenia momentu, od jakiego życzą sobie Państwo uzyskać dostęp do archiwum naszych tekstów. Numer rachunku bankowego podany jest w potwierdzeniu zamówienia wysyłanego na podany przez Państwa adres e-mail.

Wybierz interesujący Cię okres dostępu

Komentarze czytelników

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj własny komentarz

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imię / pseudo *
Tytuł *
Komentarz*
Adres e-mail
Web/GG/Skype
Odpowiedz Wpisz liczbowo cyfrę dwa
Sondaż
  Która z dostępnych form zabezpieczenia książki elektronicznej jest najlepsza?
 
  Zobacz poprzednie sondaże
 
REKLAMA
 
Nasze nowości wydawnicze
Czternasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania polskiej branży wydawniczo-księgarskiej w 2010 i ...
Czternasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania polskiej branży wydawniczo-księgarskiej w 2010 i ...
1 2 3 4 5 6 7
RSS
 
Subskrybuj nasz newsletter
Jeśli chcesz być informowany o aktualnościach, podaj swój adres e-mail.
 
Popularne artykuły
Najczęściej czytane
Komentowane
Chmura tagów
 
Giełda pracy
Dam pracę
Szukam pracy
Dodaj ogłoszenie wszystkie ogłoszenia
 
Bestsellery “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI"
1 Marzenia i tajemnice
Danuta Wałęsa
Czy wiadomo Państwu, że książka Danuty Wałęsowej „Marzenia i tajemnice” nie miała ani jednej negatywnej recenzji! Zupełnie jak dzieła nieodżałowanego Kim Dzong Ila. Albo ...
2 Każdy szczyt ma swój ...
Artur Andrus , Maria ...
Wywiadowca „Playboya” zadał Marii Czubaszek, bohaterce książki Artura Andrusa „Każdy szczyt ma swój Czubaszek” odważne pytanie: Od jak dawna telewizje śniadaniowe i nie ...
3 Podróże małe i duże, czyli ...
Wojciech Mann , Krzysztof ...
Krzysztof Materna, obok Wojciecha Manna współautor książki „Podróże małe i duże czyli jak zostaliśmy światowcami” w środowiskach usportowionych uchodzi – Bóg raczy ...
zobacz wszystkie
 
 
  Strony partnerskie:
  Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
Niszczarki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
© Copyright 2005 Biblioteka Analiz | System optymalizowany do 1024x768+, windows-1250.

Wykonanie i opieka - ENCODE Pełne rozwiązania internetowe. www.encode.pl