"Magazyn Literacki KSIĄŻKI" nr 149
|
Pismo istnieje na rynku od 1992 roku, wcześniej funkcjonowało pod tytułem "Magazyn Literacki". Dziś "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" to profesjonalny miesięcznik poświęcony rynkowi wydawniczemu i księgarskiemu, skierowany do wszystkich miłośników książek, księgarzy, bibliotekarzy, wydawców i dystrybutorów książek. Co miesiąc "Magazyn" odnotowuje najistotniejsze wydarzenia branżowe, jest również cennym przewodnikiem po nowościach wydawniczych. W każdym numerze recenzujemy ok. 100 nowych tytułów, prezentujemy listę bestsellerów, listę bestprinterów, zamieszczamy porównanie cen książek w różnych kanałach dystrybucji. Dużym zainteresowaniem Czytelników cieszą się publikowane na łamach miesięcznika wywiady. Dla księgarzy i bibliotekarzy "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" stanowi ważny informator o bieżącej ofercie tytułowej, dla wydawców - źródło informacji o działaniach konkurencji. Od 2004 roku nasza redakcja przyznaje Nagrody "Magazynu Literackiego KSIĄŻKI".
|
 |
W numerze 149, 2009-02-20 |
 |
Poniedziałek, 23 lutego 2009 Być jak Jane Austen
O miłości w literaturze - Temat numeru Brytyjski pisarz David Lassman przeprowadził pewien eksperyment. Wybrał kilka rozdziałów z powieści Jane Austen, zmienił imiona bohaterów i pod pseudonimem Alison Laydee rozesłał je do 18 wydawnictw. Spotkał się z odmową lub brakiem odpowiedzi aż ze strony 17 oficyn. Tylko jeden wydawca zwrócił uwagę na uderzające podobieństwo tekstu do „Dumy i uprzedzenia” i poradził, aby nie wzorować się na powieściopisarce. Przedsięwzięcie to miało dowieść, że staranie się o przyjęcie do druku książki bez wsparcia własnego agenta literackiego jest zadaniem trudnym. Przyjrzyjmy się tymczasem, jakimi współczesnymi powieściami o miłości zainteresowali się w ostatnich miesiącach wydawcy i czytelnicy, pamiętając że miłość to jedna z najistotniejszych spraw w życiu.
Wystarczy spojrzeć na półki księgarskie, by się przekonać, jak wiele książek poświęcono temu uczuciu i jak różnorodne jest podejście do tej tematyki. Znajdziemy tam różne poetyki, różne temperamenty, różnych adresatów i w końcu różne rodzaje miłości. Długotrwałe związki i przelotne romanse, szaloną namiętność i bezpieczną stabilizację, wreszcie miłość nieszczęśliwą i tą prawdziwą, i odwzajemnioną.
|
|
Piątek, 20 lutego 2009 Spod Stalingradu do literatury
Karl Dedecius - Rozmowa numeru Ze wspomnień pt. „Europejczyk z Łodzi” wynika, że jako tłumacz
debiutował pan w łagrze i to w dosyć niezwykłych okolicznościach.
Schwytano dwudziestoletniego jeńca z dwoma metrami skradzionego
materiału. Miałem przetłumaczyć, że za kradzież własności sowieckiej grozi kara
dwudziestu pięciu lat więzienia. Chłopak płakał i przysięgał, że nigdy więcej.
Poprosiłem go, aby pozwolił mi wyjaśnić wszystko porucznikowi, on sam natomiast
niech się w ogóle nie odzywa, bo mogłoby to być źle zrozumiane.
Porucznik zapytał: – Co on powiedział? Szybko musiałem znaleźć
okoliczności łagodzące: – Nie miał nic złego na myśli. Za trzy tygodnie
rozpoczynają się uroczyste obchody rocznicy Rewolucji Październikowej, toteż
brygada postanowiła udekorować drzwi wejściowe czerwoną flagą. Ten materiał był
przeznaczony właśnie na nią. Oficer osłupiał i odpowiedział z zachwytem: – Wot
mołodiec – gniew i groźba ustąpiły miejsca pochwałom – Świetny chłopak!
Rosyjskiego nauczyłem się w łagrze. Łaknąłem strawy duchowej, gazet, literatury
pięknej, a przy okazji mogłem być pożyteczny.
|
|
Piątek, 20 lutego 2009 Solaris - Stanisław Lem
Najważniejsze książki XX wieku Wieloznaczna, pełna odniesień filozoficznych
i psychoanalitycznych
powieść polskiego pisarza stała się najgłębszym
dziełem literackim zaliczanym
do gatunku science fiction. Dzieło to rozsadziło
ramy konwencji i zbudowało pomost
między fantastyką, filozofią i futurologią.
W 1961 roku, kiedy „Solaris” ujrzał
światło dzienne, 40-letni wówczas Stanisław
Lem miał już ugruntowaną pozycję
jako autor science fiction na polskim
rynku wydawniczym, a na płaszczyźnie
międzynarodowej jego sława stopniowo
wzrastała. Wydanie „Solaris” nastąpiło
w 10 lat po jego książkowym debiucie,
a byli nim „Astronauci”, powieść o wyprawie
na Wenus załogi złożonej z symbolicznej
reprezentacji tytułowych astronautów
z różnych krajów, a głównie ze
Związku Radzieckiego i Stanów Zjednoczonych.
Przy czym to ostatnie państwo
utraciło już swój kapitalistyczny charakter,
bo socjalizm – a co za tym idzie i pokój
– zapanował na całym świecie (akcja
rozgrywa się na początku XXI wieku).
Wydana w okresie socrealizmu powieść
Lema zawierała elementy obowiązującej
wówczas ideologii, był to niezbędny haracz
jaki autor musiał zapłacić władzom
za możliwość jej publikacji. Książka podbiła
jednak czytelników wyobraźnią autora
i jego wizją planety Wenus.
|
|
Piątek, 20 lutego 2009 Problem z materiałem - Czego nas uczą wyroki?
Książka i prawo Niektóre dzieła człowieka, które potencjalnie
mogłyby zasługiwać na
ochronę prawa autorskiego, ustawodawca
z góry spod tej ochrony wyłącza, uznając,
że ze względu na ich publiczny charakter
nie należy ograniczać swobodnego
korzystania z nich. W ustawie o prawie
autorskim i prawach pokrewnych kategorie
dzieł ex lege wyłączone spod prawnoautorskiej
ochrony znalazły się w art. 4.
Problemy zaczynają się tam, gdzie trudności
ze zdefiniowaniem takich pojęć jak
„materiały urzędowe” czy „proste informacje
prasowe”. Co kryje się pod pojęciem
„dokumentu urzędowego” można
dość łatwo rozwikłać, posiłkując się chociażby
definicjami ustawowymi, co prawda
zaczerpniętych z innych obszarów prawa,
niemniej przydatnych w interpretacji
zawiłości prawa autorskiego – definicje
„dokumentu urzędowego” znajdziemy
z kodeksie postępowania administracyjnego
czy kodeksie karnym. Z „materiałem
urzędowym” jest jednak problem.
|
Piątek, 20 lutego 2009 Zobaczyć Biały Dom i zmykać
Co czytają inni Mieszkańcy rządzonego przez camorrę Neapolu mawiają „Vedi Napoli e poi muori”. W
Waszyngtonie camorra nie ma nic do roboty – oficjalnie, a jak to naprawdę
wygląda wiedzą tylko jej szefowie. Niemniej jednak wiele książek omawiających
rządy byłego już prezydenta Busha, jakie powstały za drugiej jego kadencji,
podsuwało na myśl włoskie powiedzenie: wprowadził się do Białego Domu, by
spełnić swój sen, nabałaganił, a teraz ucieka. Śmierć jest tylko formą
stylistyczną, chodzi o upór w dążeniu do własnego celu, bez oglądania się na
opinie innych.
Bush nie zostawia po sobie dobrej schedy. Mało kto go
żałuje, choć gdyby nie kryzys, Amerykanie wybaczyliby mu pewnie i hurra-atak na
Irak, i brak wizji co do przyszłości bliskowschodniego rejonu, i hipokryzję
związaną z Guantánamo. Teraz jednak wszyscy obarczają go winą za stan gospodarki
– to wadliwa polityka finansowa, niedostateczna kontrola banków, ignorowanie
ostrzeżeń i przymykanie oka na przekręty sprawiły, że Joe the Plumber, jak dziś
nazywa się przeciętny Amerykanin, nie byłby zmuszony do sprzedaży domu,
gorączkowego szukania pracy i życia z zasiłku. Zastrzyki finansowe, jakie pod
koniec ubiegłego roku pomogły uratować sektor bankowy, nie pomogły reputacji
prezydenta. Odszedł gorzej postrzegany niż „Tricky Dicky” Nixon, którego
pogrążyła afera Watergate.
|
|
|
|
 |
|
Archiwum “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
 |
 |
| Subskrybuj nasz
newsletter |
| Jeśli chcesz być informowany o aktualnościach,
podaj swój adres e-mail. |
|
|
|
|
|
 |
|
Bestsellery “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
|
|
|
| Historyjka Stephenie Meyer
o nowonarodzonym wampirze
czyli „Drugie życie Bree
Tanner”, rzecz o drugoplanowej postaci
ze „Zmierzchu” tej samej autorki, już po
miesiącu ... |
|
|
|
|
|
| Ktoś czujnie zauważył, że autorką
„Zielonych drzwi” nie
jest wcale Katarzyna Grochola,
lecz Judyta, która pisze o Grocholi. Ot,
niuansik |
|
|
|
|
|
| Pierre Dukan w „Nie potrafię
schudnąć” namawia, by jeść
i próbować każde dostępne
białko. No, dobrze, ale co zrobić, gdy zaraz
przychodzi ochota na żółtko? |
|
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
|
|
|