"Magazyn Literacki KSIĄŻKI" nr 150
|
Pismo istnieje na rynku od 1992 roku, wcześniej funkcjonowało pod tytułem "Magazyn Literacki". Dziś "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" to profesjonalny miesięcznik poświęcony rynkowi wydawniczemu i księgarskiemu, skierowany do wszystkich miłośników książek, księgarzy, bibliotekarzy, wydawców i dystrybutorów książek. Co miesiąc "Magazyn" odnotowuje najistotniejsze wydarzenia branżowe, jest również cennym przewodnikiem po nowościach wydawniczych. W każdym numerze recenzujemy ok. 100 nowych tytułów, prezentujemy listę bestsellerów, listę bestprinterów, zamieszczamy porównanie cen książek w różnych kanałach dystrybucji. Dużym zainteresowaniem Czytelników cieszą się publikowane na łamach miesięcznika wywiady. Dla księgarzy i bibliotekarzy "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" stanowi ważny informator o bieżącej ofercie tytułowej, dla wydawców - źródło informacji o działaniach konkurencji. Od 2004 roku nasza redakcja przyznaje Nagrody "Magazynu Literackiego KSIĄŻKI".
|
 |
W numerze 150, 2009-03-17 |
 |
Piątek, 20 marca 2009 Wielka kariera literackiego horroru
Apetyt na groze - Temat numeru Niesamowitość od dawien dawna uchodzi za ekscytującą. Lubimy odczuwać dreszczyk emocji i podniecenia, kiedy jesteśmy świadkami rzeczy przerażających, ale jednocześnie mamy świadomość, że nam samym nic nie zagraża. Twórca psychoanalizy Sigmund Freud nazwał taki stan rzeczy sublimacją czyli zastępczym przeżywaniem naszych podświadomych potrzeb psychicznych, w tym właśnie lęku, a także okrucieństwa. Taką funkcję w starożytności dla rozentuzjazmowanych, siedzących na widowni rzymskiego Koloseum tłumów spełniały śmiertelne walki gladiatorów w starożytności, a następnie – w średniowieczu – publiczne egzekucje. Literacki pra-horror występował już w przesyconych okrucieństwem antycznych tragediach Seneki czy w obfitujących w zjawiska nadprzyrodzone i drastyczne obrazy mordów oraz okaleczeń dramatach elżbietańskich mistrzów: w „Tragedii hiszpańskiej” Thomasa Kyda, „Tragicznej historii doktora Faustusa” Christophera Marlowe’a czy dziełach samego Williama Szekspira, z „Tytusem Andronikusem” na czele ze względu na zawarty w tej „tragedii zemsty” duży ładunek okropności.
|
|
Piątek, 20 marca 2009 Zbiorowa amnezja
Tomas Venclova - Rozmowa numeru Jak pańska poezja przyjmowana jest w pana ojczyźnie?
Bez większego entuzjazmu. Prawdopodobnie, gdyby poproszono Litwinów o
wymienienie dziesięciu litewskich poetów współczesnych, nie znalazłbym się w tej
dziesiątce. Natomiast zagranicą – co mówię bez fałszywej skromności – po pytaniu
o znanych poetów litewskich znalazłbym się pewnie na pierwszym miejscu. Tak się
to dziwnie złożyło.
Pytam o to, bo pamiętam, że gdy na początku
lat 90. jeździłem do Wilna i pytałem o pana i pańską twórczość, niejednokrotnie
słyszałem cierpkie uwagi odnoszące się głównie do pańskiego ojca, żony.
Wyczuwałem też nutę wyraźnej zazdrości: temu to się udało, wyemigrował…
Tak, rzeczywiście, było.
|
Czwartek, 19 marca 2009 Słodka czuszka
Rzecz o Iwonie Haberny Im dłużej się zna Iwonę Haberny, tym
łatwiej można się przekonać, że w tej ujmującej
bezpośredniością i serdecznością
kobiecie tkwi silna, bezkompromisowa,
ale i… skromna osobowość. Że towarzysząca
każdemu powitaniu w progach Wydawnictwa
Literackiego otwartość w jednej
chwili ustąpić może miejsca stanowczości
w sposobie argumentowania racji,
której trudno nie ulec. Potrafi być słodka
jak miód i ostra jak czuszka.
|
Czwartek, 19 marca 2009 Mapa nieba - Czego nas uczą wyroki?
Książka i prawo Wracamy do zagadnień podstawowych,
konkretyzujących się pytaniem
„gdzie kończy się domena publiczna,
gdzie zaś zaczyna ochrona prawa autorskiego”.
W kontekście konkretnego dzieła
człowieka zagadnienie to sprowadza się
do ustalenia czy jest ono na tyle twórcze
i indywidualne, że zasługuje na ochronę
prawnoautorską. To pytanie i próby
odpowiedzi na nie uparcie pojawiają się
w orzecznictwie sądów polskich, w tym
Sądu Najwyższego, od lat dwudziestych
ubiegłego wieku, a więc od kiedy uchwalono
pierwszą polską ustawę prawnoautorską
(1926 roku). I mimo sędziwego
wieku niektórych rozstrzygnięć Sądu
Najwyższego w tej materii, trzeba przyznać,
że zachowały one aktualność, wyznaczając
w dość konsekwentny sposób linię
rodzimego orzecznictwa – w kierunku
szerokiej ochrony twórcy nawet przy istnieniu
nieznacznego poziomu twórczości
w konkretnym dziele.
|
Czwartek, 19 marca 2009 Ucieczka z przenośnego domu
Co czytają inni Gdy w styczniu 1979 roku szachinszach
Muhammad Reza Pahlavi wyruszył
do Egiptu „na zasłużone wakacje”,
moja irańska znajoma powiedziała: „To
już koniec, nie mam do czego wracać”.
Ani nie przesadzała, ani się nie myliła –
wyjechała z kraju rok wcześniej w swego
rodzaju „pakiecie”, jako że cała rodzina
towarzyszyła ojcu na londyńskiej placówce.
Opowiadała, że sytuacja polityczna
w Iranie była już wtedy bardzo niepewna,
tron Pahlavich chwiał się i dygotał, mułłowie
żądali odwołania wcześniejszych reform,
wprowadzenia szariatu i generalnie
szybkiego cofnięcia się do czasów dzieciństwa
Mahometa. Szach nie był bez winy,
przyznawała, o bardzo nagannych zachowaniach
jego tajnej policji wiedział bodaj
cały zachodni świat, ale Savaku bali się
jedynie ci, którzy nie kochali szacha, tłumaczyła.
Gdy do władzy dorwą się mułłowie,
bać powinni się wszyscy, którzy
kochają życie.
|
|
|
 |
|
Archiwum “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
 |
 |
| Subskrybuj nasz
newsletter |
| Jeśli chcesz być informowany o aktualnościach,
podaj swój adres e-mail. |
|
|
|
|
|
 |
|
Bestsellery “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
|
|
|
| Historyjka Stephenie Meyer
o nowonarodzonym wampirze
czyli „Drugie życie Bree
Tanner”, rzecz o drugoplanowej postaci
ze „Zmierzchu” tej samej autorki, już po
miesiącu ... |
|
|
|
|
|
| Ktoś czujnie zauważył, że autorką
„Zielonych drzwi” nie
jest wcale Katarzyna Grochola,
lecz Judyta, która pisze o Grocholi. Ot,
niuansik |
|
|
|
|
|
| Pierre Dukan w „Nie potrafię
schudnąć” namawia, by jeść
i próbować każde dostępne
białko. No, dobrze, ale co zrobić, gdy zaraz
przychodzi ochota na żółtko? |
|
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
|
|
|