| Niedziela, 17 maja 2009
451 stopni Fahrenheita - Ray Bradbury
Najważniejsze książki XX wieku
W futurystycznym i zdehumanizowanym świecie jedynym nośnikiem duchowych wartości są książki. Stanowią one zagrożenie dla władzy, kontrolującej pogrążone w bezmyślnym konsumpcjonizmie społeczeństwo, dlatego podejmuje ona decyzję o ich zniszczeniu.
Guy Montag jest strażakiem w państwie przyszłości. Książki są w nim zakazane i przeznaczone do zniszczenia. Tą ostatnią czynnością zajmują się właśnie strażacy, którzy nie gaszą już pożarów – bo wszystkie domy zostały zbudowane z materiałów niepalnych – lecz rozpalają stosy. Stosy dla słowa pisanego. A papier zaczyna płonąć właśnie w tytułowej temperaturze 451 stopni w skali Fahrenheita (czyli 232,78 stopni Celsjusza). Montag żyje z żoną Lindą w wygodnym domu, gdzie ich jedyną rozrywką jest oglądanie interaktywnej telewizji na wielkim jak ściana ekranie. Pod wpływem spotkań z młodą kobietą z sąsiedztwa, Klarysą, strażak ulega fascynacji książkami. Pożycza je z tajnej biblioteki i pochłania jedna za drugą. Pewnego dnia, kiedy wyrusza na kolejną akcję, ze zdumieniem zauważa, że ekipa zatrzymuje się przy jego domu. Okazało się, że Linda odkryła książki Montaga i doniosła na niego. Kiedy Guy sprzeciwia się spaleniu książek, jego przełożony, Bertie, chce do niego strzelić. Montag zabija go miotaczem płomieni i ucieka. Przyłącza się do żyjących w lasach banitów, ludzi wyjętych spod prawa, którzy aby ocalić zawartość książek uczą się ich na pamięć. W ten sposób, nawet po spaleniu wszystkich dzieł zapisanych, przetrwają one w umysłach ludzi, tych najbardziej niezwykłych opozycjonistów w dziejach świata.
Ziemianie na Marsie [...]
PIOTR KITRASIEWICZ
|