szukanie
zaawansowane
 
Niedziela, 17 maja 2009

Tymi ręcami, tymi palcyma

Rozmowa numeru - Mirosław Chojecki
Między październikiem 1976 a marcem 1980 roku przesiedziałeś w areszcie pięć miesięcy, będąc na ogół zatrzymywany na 48 godzin. Średnio siedziałeś jeden dzień w tygodniu. Co kwartał miałeś rewizję w domu, rewizję osobistą co dwa tygodnie. Obok Kazimierza Świtonia byłeś facetem najbardziej nękanym przez władze. Dlaczego?

Wydaje mi się, że w podobnej sytuacji był wówczas jeszcze Adam Michnik. Byliśmy szykanowani, o represjach w moim przypadku trudno mówić, w przypadku Kazimierza Świtonia – oczywiście, tak. Jego wielokrotnie bito.

Ty też swoje oberwałeś, choćby w Sądzie w Radomiu, dokąd przyjeżdżałeś na procesy robotników sądzonych za udział w protestach z czerwca 1976 roku.

No dobrze. Zajmowałem się czymś, co dla władzy było kompletnie nieuchwytne, a zarazem stanowiło realne zagrożenie. Bo to, że jacyś ludzie od czasu do czasu spotykają się w prywatnych mieszkaniach i o czymś tam gadają, nie było jeszcze szczególnie groźne, ale jeśli oni z tym swoim gadaniem wychodzą do ludzi w postaci podziemnych wydawnictw, prasy, książek, to już robiło się dla władz niebezpieczne.

Jak to się stało, że zająłeś się tą akurat sferą działalności opozycyjnej?

Nikt tego nie dekretował. Poza tym, jeśli mamy oddać sprawiedliwość historii, to przecież nie ja zakładałem pierwsze wydawnictwo niezależne, a zrobili to koledzy z Lublina, między innymi Janusz Krupski, tworząc Nieocenzurowaną Oficynę Wydawniczą, która wydała dwa pierwsze numery „Zapisu”. KUL-owskie środowisko było niewielkie i to, co przygotowało, przywożono do Warszawy, skąd szedł kolportaż. W końcu trzeci numer „Zapisu” został już opracowany i wydany w Warszawie przez firmę nazwaną Niezależna Oficyna Wydawnicza.

Ten trzeci numer „Zapisu” zawierał jedną pozycję – „Kompleks polski” Tadeusza Konwickiego. Ale nie była to pierwsza publikacja NOW-ej?

Wcześniej było kilka pozycji, m.in. „Pochodzenie systemu” Marka Tarniewskiego czyli Jakuba Karpińskiego i eseje „Niedrukowane” Andrzeja Kijowskiego.

I przy tych tytułach stałeś się drukarzem?

Nieco wcześniej, bo drukowałem już na przełomie 1976 i 1977 roku – „Komunikaty KOR-u”, na powielaczu spirytusowym. Ale o tym, by wydawać druki zwarte a nie ulotne, dopiero myślałem.

Czy sam się zainteresowałeś poligrafią czy też powierzono ci te obowiązki?

Nikt nikomu nie wydawał żadnych poleceń. Byliśmy wolnymi ludźmi i czuliśmy się wolni – w zniewolonym kraju.

Wszyscy? Skąd brali się ludzie do czarnej, nieefektownej, za to niebezpiecznej pracy poligraficznej?

Nie wyobrażasz sobie chyba, że ktoś do mnie przychodził, przedstawiał się i mówił: „Wie pan, chciałbym sobie podrukować”. Taki Pierwszy Drukarz Rzeczypospolitej czyli Zenek Pałka pracował we wrocławskiej „Odrze”, gdzie wpuszczał w komputer „Komunikaty KOR-u” i wypuszczał pewną, niemałą zresztą ilość egzemplarzy, ale namierzyli go, wywalili z roboty i nagle okazało się, że ma dużo wolnego czasu. Ze mną zresztą, po wyrzuceniu z Instytutu Badań Jądrowych, było podobnie. To z opozycji wzięli się tacy ludzie jak Romaszko czyli Roman Wojciechowski, Andrzej Zieliński czy Witek Łuczywo.

Dorobek literacki drugiego obiegu jest znaczący. Poczynając od „Kompleksu polskiego” i „Małej apokalipsy” Konwickiego…

No tak, był Julek Stryjkowski z „Wielkim strachem”, numery „Zapisu” ze świetną eseistyką czy wierszami Herberta i Szymborskiej… Ale bazowaliśmy na przedrukach, pierwszych wydań było niewiele.

Ale był taki „Cyrk” Piotra Wierzbickiego, później nie wznawiany. Zapamiętałem też dobrze dwa tytuły, które chyba stanowiły dla was nie lada wyzwanie techniczne – z racji objętości książek. Myślę o „Miazdze” Jerzego Andrzejewskiego i o „Blaszanym bębenku” Güntera Grassa.

Z tym wyzwaniem nie przesadzajmy, a „Blaszany bębenek” to książka z punktu widzenia relacji polsko-niemieckich niezwykle ważna, budująca te relacje inaczej. Nigdzie w literaturze nie znajdziesz tak pięknego opisu obrony Poczty Gdańskiej we wrześniu 1939 roku. Chociażby z tego powodu, że to pisał Niemiec, należało wydać tę powieść.

W chwili jej wydania podziemna technika drukarska swój pionierski okres miała już za sobą. Jak się dokonał ten zauważalny gołym okiem czytelnika postęp techniczny?

Na początku mieliśmy powielacze [...]
Rozmawiał Krzysztof Masłoń
Materiał pochodzi z czasopisma Magazyn Literacki Książki Wydanie nr 152
Wyświetlono 25% materiału. Całość materiału zawiera 16055 znaków.
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1.
Abonenci Biblioteki Analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki zaloguj się
2.
Dostęp czasowy. Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Czas dostępu Opłata za dostęp Opis
15 minut 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880.
Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.

Wykupiony kod zapewnia dostęp do materiałów z tego komputera (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki).
Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Kod dostępu: zatwierdź
3.
Dostęp terminowy. Płatność kartą płatniczą lub przelewem

Za dostęp czasowy i terminowy do archiwum naszych tekstów mogą Państwo zapłacić za pomocą karty płatniczej lub przelewu bankowego.
Najpierw zostaną Państwo poproszeni o zarejestrowanie się w naszym serwisie, a następnie:

  1. Płatność kartą płatniczą: po udanej autoryzacji transakcji od razu otrzymają Państwo dostęp na interesujący Państwa czas.
    Po opuszczeniu naszego serwisu ponowny dostęp do materiałów uzyskają Państwo po zalogowaniu się aż do czasu upłynięcia czasu, na jaki wykupili Państwo dostęp.
  2. Przelew bankowy: po otrzymaniu złożonego przez Państwa w serwisie zamówienia i uznaniu środków na rachunku bankowym Biblioteki Analiz skontaktuje się z Państwem nasz pracownik celem ustalenia momentu, od jakiego życzą sobie Państwo uzyskać dostęp do archiwum naszych tekstów. Numer rachunku bankowego podany jest w potwierdzeniu zamówienia wysyłanego na podany przez Państwa adres e-mail.

Wybierz interesujący Cię okres dostępu

Komentarze czytelników

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj własny komentarz

Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imię / pseudo *
Tytuł *
Komentarz*
Adres e-mail
Web/GG/Skype
Odpowiedz Wpisz liczbowo cyfrę osiem
Sondaż
  Która z dostępnych form zabezpieczenia książki elektronicznej jest najlepsza?
 
  Zobacz poprzednie sondaże
 
REKLAMA
 
Nasze nowości wydawnicze
Czternasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania polskiej branży wydawniczo-księgarskiej w 2010 i ...
Czternasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania polskiej branży wydawniczo-księgarskiej w 2010 i ...
1 2 3 4 5 6 7
RSS
 
Subskrybuj nasz newsletter
Jeśli chcesz być informowany o aktualnościach, podaj swój adres e-mail.
 
Popularne artykuły
Najczęściej czytane
Komentowane
Chmura tagów
 
Giełda pracy
Dam pracę
Szukam pracy
Dodaj ogłoszenie wszystkie ogłoszenia
 
Bestsellery “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI"
1 Marzenia i tajemnice
Danuta Wałęsa
Czy wiadomo Państwu, że książka Danuty Wałęsowej „Marzenia i tajemnice” nie miała ani jednej negatywnej recenzji! Zupełnie jak dzieła nieodżałowanego Kim Dzong Ila. Albo ...
2 Każdy szczyt ma swój ...
Artur Andrus , Maria ...
Wywiadowca „Playboya” zadał Marii Czubaszek, bohaterce książki Artura Andrusa „Każdy szczyt ma swój Czubaszek” odważne pytanie: Od jak dawna telewizje śniadaniowe i nie ...
3 Podróże małe i duże, czyli ...
Wojciech Mann , Krzysztof ...
Krzysztof Materna, obok Wojciecha Manna współautor książki „Podróże małe i duże czyli jak zostaliśmy światowcami” w środowiskach usportowionych uchodzi – Bóg raczy ...
zobacz wszystkie
 
 
  Strony partnerskie:
  Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
Niszczarki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
© Copyright 2005 Biblioteka Analiz | System optymalizowany do 1024x768+, windows-1250.

Wykonanie i opieka - ENCODE Pełne rozwiązania internetowe. www.encode.pl