| Poniedziałek, 5 października 2009
Aaaby kraj opisać…
Co czytają inni
Szukałem niedawno w księgarniach pozycji,
którą nazwać by można „opisaniem
Polski”. Nie przewodnika czy też albumu
fotografii, ale właśnie opisu kraju,
gawędziarskiego, z anegdotami i plotkami,
nie zamykającego się w kręgu porównań
z minionymi latami, dalekiego od polityki.
Trudne zadanie, wręcz niemożliwe. Nawet
Steffen Möller, choć najbliższy ideału, też
nie spełniał w pełni kryteriów poszukiwań
– opowiada tyleż o Polsce, co o sobie. Inni
autorzy nie pasowali mi zupełnie – serio to
wszystko pisane, bez humoru, z jakąś złością
podskórną, z nadmierną rewerencją.
Albo ten nasz kraj taki smętny, albo skrybowie
wysilić się nie potrafią.
Uderzyło mnie to przy lekturze „Adventures
on the High Teas” Stuarta Maconiego
(Ebury Press), książki, której autor, dziennikarz
i prezenter radiowy, nadał podtytuł
„W poszukiwaniu środkowej Anglii”. Owa
„Middle England” jest regionem pozwalającym
się zakreślić na mapie, ale zarazem
stanowi koncepcję z obszaru socjologii i antropologii
społecznej. Przygotowując książkę,
wybrał się w podróż po kraju – podobnie
zrobili często przez niego wspominany
George Orwell i (wymieniony jedynie w zajawce)
Bill Bryson. Maconie daje czytelnikowi
zajmujący, żywy i erudycyjny portret
kraju, ludzi, obyczajów, pełen niespodzianek
i „skoków w bok”. Co sprawia, że książka
jest świetną wciągającą lekturą, to jego
trafne i zabawne oceny – największą zaletą
popularnego w latach 70. serialu telewizyjnego
był krągły tyłeczek głównej aktorki
(ale nie tylko za to serial był lubiany); nie
ma co żałować klasycznych starych pubów,
bo można w nich było tylko urżnąć się z nudów
kiepskim piwem – oraz zaskakujące
połączenia faktów: „Gdyby nie ten [...]
Grzegorz Sowula
|