| Poniedziałek, 26 października 2009
Z obu stron muru
Co czytają inni
Ściana postawiona przez Izraelczyków na granicy państwa (jej części, mówiąc dokładnie, tej oddzielającej Palestyńczyków) budzi wiele emocji na całym świecie. W większości negatywnych – padają pytania o legalność, zarzuty dyskryminacji mniejszości, utrudniania życia sąsiadom, nawet rasizmu. Przeciwnicy państwa Izrael domagają się sankcji, bojkotu, natychmiastowej rozbiórki, wycofania wojsk, oddania wszystkich ziem Palestyńczykom i wielu innych ustępstw. O tym, że ściana utrudnia ataki terrorystów Hamasu – kamień czy granat przerzucony nad 4-metrowej wysokości betonową zaporą nikłe ma szanse osiągnięcia wyznaczonego celu, by o jeździe samochodem-pułapką nie wspomnieć – jakoś nie chcą mówić. Przede wszystkim zaś nie pamiętają, że w historii był już podobny projekt: Mur Hadriana.
Rzymski cesarz Hadrian, który panował w latach 117–138, wsławił się między innymi taką właśnie konstrukcją: solidną ścianą ułożoną z wielkich kamieni, która oddzielała wysunięte na północ Wysp Brytyjskich rubieże Cesarstwa od krwiożerczych i pozbawionych moresu Piktów, czyli dawnych mieszkańców Szkocji. Znam ten „mur graniczny”, choć nigdy nie udało mi się przejść całej jego długości – wytyczony na odcinku 117 kilometrów, z wartowniami stawianymi co 1500 metrów, został właściwie wchłonięty przez otoczenie. W [...]
GRZEGORZ SOWULA
|