Dlaczego na Zachodzie wciąż nie stawia się znaku równości między zbrodniami hitlerowskimi i bolszewickimi?
Pamięć o zbrodniach nazizmu traktuje się dziś na Zachodzie jako wiecznie żywe źródło moralnej satysfakcji. Wspominanie jego zła jest bowiem jednocześnie przypominaniem sobie, że główne demokratyczne potęgi Zachodu – w sojuszu ze Stalinem – przeciwstawiły się Hitlerowi, pokonały go i wykorzeniły ideologię nazistowską. Dziś praktycznie cały Zachód, włącznie ze współczesnymi Niemcami, chętnie utożsamia się moralnie z ówczesnymi zwycięzcami Hitlera. Ze złem w wydaniu bolszewickim jest jednak zupełnie inaczej. Przypominanie postawy Zachodu wobec tych zbrodni słabo nadaje się do poprawiania sobie samopoczucia moralnego. Intelektualne, gospodarcze i polityczne elity Zachodu zachowywały się bowiem wobec tych zbrodni często dwuznacznie, a nieraz po prostu haniebnie. Przez dziesiątki lat ignorowały je, zakłamywały albo wręcz usprawiedliwiały. Dziś już nikt prawie nie usprawiedliwia Wielkiego Terroru czy Gułagu, ale mówi się o tym znacznie mniej niż o zbrodniach hitlerowskich i ciągle widać pewną skłonność do relatywizowania zbrodni sowieckich.
Niemało zachodnich luminarzy afirmujących komunizm po latach okazało się płatnymi agentami Sowietów…
Bolszewicy w wielu sprawach byli kontynuatorami tradycji imperialnej Rosji. Sądząc choćby po pokwitowaniach, wystawianych przez ambasadorów Katarzyny II Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, opłacanie agentów i kupowanie stronników stanowiło jedną ze stałych metod rosyjskiej polityki zagranicznej. Aby należycie zbadać skalę tego zjawiska w czasach sowieckich, trzeba by mieć dostęp do dokumentów, np. właśnie do konkretnych pokwitowań, które znajdują się bez wątpienia w tajnych rosyjskich archiwach. Myślę, że gdybyśmy je poznali, nasza wiedza o życiu politycznym i kulturalnym na Zachodzie w XX wieku znacznie by się wzbogaciła i pewnie nieco przewartościowała. Ale ich raczej nie poznamy.
Zaraza komunizmu zbierała szczególnie obfite żniwo we Francji.
Rzeczywiście. Pamiętajmy, że rewolucja bolszewicka była przyjmowana w licznych kręgach zachodniej lewicy jako dawno oczekiwane dopełnienie rewolucji francuskiej. Zresztą bolszewicy sami chętnie nawiązywali do tradycji jakobińskich – na przykład czerwony terror, ustanowiony po rewolucji, wzorowany był, zwłaszcza w warstwie retorycznej, na rewolucyjnym terrorze francuskim. Tak więc rewolucyjnie nastawione koła francuskiej lewicy w owym czasie miały powody, by odczuwać szczególne powinowactwo z bolszewikami. Niejeden oficer wojsk francuskich interweniujących w Rosji zaraz po bolszewickim przewrocie nawrócił się na komunizm a kilku – jak np. Andre Marty, Jacques Sadoul czy Pierre Pascal – niezwłocznie napisało książki gorąco popierające nowy wspaniały świat Lenina. Od tego czasu rozwijała się we Francji nieprzerwanie literatura panegiryczna poświęcona Sowietom. Tacy pisarze jak Romain Rolland, Henri Barbusse, Louis Aragon, czy przez pewien czas Andre Malraux, należeli do najbardziej niestrudzonych chwalców Stalina. Zaraz po II wojnie światowej prokomunistyczne nastroje w społeczeństwie francuskim dodatkowo się umocniły. Przypomnijmy, że w pierwszych wyborach powojennych komuniści zyskali we Francji około 30 procent głosów. To zjawisko miało też swoje specyficzne podłoże. W ramach tworzenia nowej świadomości Francuzów po wojnie centralne miejsce zajmował etos ruchu oporu. Komuniści co prawda zachowywali się bardzo dwuznacznie wobec niemieckiej inwazji Francji w roku 1940, kiedy Stalin był sojusznikiem Hitlera, ale począwszy od najazdu Niemiec na Rosję odgrywali aktywną rolę w ruchu oporu, podczas gdy prawica kompromitowała się w Vichy. Taki kontrast utrwalił się w powojennej świadomości Francuzów. Poza tym w wyzwolonej przez Amerykanów Francji szybko [...]
Wyświetlono 25% materiału. Całość materiału zawiera 13939 znaków.
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1.
Abonenci Biblioteki Analiz Sp.
z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem
Rynku Książki zaloguj
się
2.
Dostęp czasowy. Płatność za pośrednictwem
usługi SMS
Czas dostępu
Opłata za dostęp
Opis
15 minut
9.00 zł netto (10.98 PLN brutto)
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści
koddm1 pod numer:
79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej. Wykupiony kod zapewnia dostęp do materiałów z tego komputera (bądź
do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
3.
Dostęp terminowy. Płatność kartą
płatniczą lub przelewem
Za dostęp czasowy i terminowy do archiwum naszych tekstów mogą Państwo
zapłacić za pomocą karty płatniczej lub przelewu bankowego.
Najpierw zostaną Państwo poproszeni o zarejestrowanie się w naszym serwisie,
a następnie:
Płatność kartą płatniczą: po udanej autoryzacji transakcji
od razu otrzymają Państwo dostęp na interesujący Państwa czas.
Po opuszczeniu naszego serwisu ponowny dostęp do materiałów uzyskają
Państwo po zalogowaniu się aż do czasu upłynięcia czasu, na jaki
wykupili Państwo dostęp.
Przelew bankowy: po otrzymaniu złożonego przez Państwa
w serwisie zamówienia i uznaniu środków na rachunku bankowym Biblioteki
Analiz skontaktuje się z Państwem nasz pracownik celem ustalenia
momentu, od jakiego życzą sobie Państwo uzyskać dostęp do archiwum
naszych tekstów. Numer rachunku bankowego podany jest w potwierdzeniu
zamówienia wysyłanego na podany przez Państwa adres e-mail.
Wybierz interesujący Cię okres dostępu
Komentarze czytelników
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*)
są wymagane.
Sondaż
Która z dostępnych form zabezpieczenia książki elektronicznej jest najlepsza?
Czternasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania polskiej branży wydawniczo-księgarskiej w 2010 i ...
Czternasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania polskiej branży wydawniczo-księgarskiej w 2010 i ...
Czy wiadomo Państwu, że
książka Danuty Wałęsowej
„Marzenia i tajemnice” nie
miała ani jednej negatywnej recenzji! Zupełnie
jak dzieła nieodżałowanego Kim
Dzong Ila. Albo ...
Wywiadowca „Playboya” zadał
Marii Czubaszek, bohaterce
książki Artura Andrusa
„Każdy szczyt ma swój Czubaszek” odważne
pytanie: Od jak dawna telewizje śniadaniowe
i nie ...
Krzysztof Materna, obok
Wojciecha Manna współautor
książki „Podróże małe
i duże czyli jak zostaliśmy światowcami”
w środowiskach usportowionych uchodzi
– Bóg raczy ...