Autor, znany historyk kina i krytyk
filmowy opublikował w 1995 roku wespół z Janem Słodowskim książkę „Sto filmów, które powinniście
obejrzeć, jeśli znajdziecie okazję”. Obecnie wydany przewodnik
po historii kina, bo tytułowe
stulecie to oczywiście wiek dwudziesty, do niedawna obejmujący
całe dzieje kina, jest wznowieniem
książki sprzed lat siedmiu, ale zmienionym, przede wszystkim
zaktualizowanym. Dzięki temu objął tak znaczące filmy jak „Uderground”
(1995) i „Przełamując fale”
(1996) oraz głośne – „Titanic” (1997) i „Gladiator” (2000). Wybór
ma charakter subiektywny i pochodzi
od autora, dzięki układowi
chronologicznemu książki możemy
odkryć lata dla niego chude
(1946 i 47, a ostatnio 1998 i 1999 – żadnego filmu godnego
zamieszczenia w przewodniku)
i tłuste (np. 1972, cztery
filmy: „Dyskretny urok burżuazji”,
„Kabaret”, „Ojciec chrzestny”
i „Ostatnie tango w Paryżu”). Można się oczywiście z tym wyborem
spierać, jak z każdym, jakkolwiek
studiując spis zawartości książki właściwie nie trafia się na film zaskakujący obecnością na liście,
a tym bardziej nie znany. Jeśli
chodzi o kinematografię polską jest kilka obrazów, w tym trzy Wajdy
– „Popiół i diament”, „Ziemia obiecana” oraz „Człowiek z marmuru”.
Nie ma w ogóle Krzysztofa Zanussiego, ale i „Noża w wodzie” Romana Polańskiego...
O każdym dziele mowa jest na dwu stronach, obok opisu jest miejsce na całostronicowy, czarnobiały
kadr z filmu.
Oceń książkę: (ocena 5.72, 349 ocen)








